Myrtles Plantation to dom i dawna plantacja bawełny w stanie Luizjana, w pobliżu miasteczka Saint Francisville. Jej historia sięga 1796 roku. Losy kilkunastu pokoleń właścicieli naznaczyły zarazy, niewolnictwo i wojna secesyjna. A także osobiste dramaty – śmierć dzieci, morderstwa i bankructwa. Dziś już niczego się tu nie uprawia. Miejsce jest odludne i spokojne. Dom, niegdyś serce plantacji, leży wśród drzew, które ciągną się wiele kilometrów wokół. Obecny właściciel założył tu pensjonat – 28 pokoi z zachowanym historycznym klimatem. Oprócz noclegów oferuje zwiedzanie domu z przewodnikiem. Bowiem przybywający tu od 40 lat turyści chcą przede wszystkim spotkać ducha.
Mroczne wakacje: Od rzymskiego Koloseum po Ground Zero. Skąd bierze się fenomen czarnej turystyki?
Selfie w miejscu zamachu terrorystycznego. Uśmiech pod bramą z napisem „Arbeit macht frei”. Pocałunek na ruinach elektrowni w Czarnobylu. Dziś takie zdjęcia są elementem czarnej turystyki. Dlaczego to pociąga?
Czytaj dalej >